Ewelina Podrez-Siama · narzędzia i listy
Narzędzia SEO
40 narzędzi do Google i AI, których naprawdę używam. Darmowe i płatne.
Narzędzia SEO to programy i serwisy, które pokazują, jak Twoja strona wypada w Google i w odpowiedziach AI: na jakie frazy się wyświetla, co przeszkadza robotom, kto do niej linkuje i czy modele znają Twoją markę. Na start wystarczy jedno, darmowe: Google Search Console.
narzędzi SEO i AI
w pięciu grupach
z darmową
wersją
polskich narzędzi,
np. Senuto
Na start
Narzędzia SEO z podrez.pl
Pięć darmowych narzędzi, które zbudowałam sama. Bez logowania, każde odpowiada na jedno pytanie ważne w procesie budowania marki w AI.
Obserwatorium encji
Jak Twoja strona opisuje osobę i firmę?
Podajesz: adres strony, kod JSON-LD albo QID z Wikidaty.
Czy jesteś w Grafie Wiedzy Google?
Czy Google zna Cię jako encję?
Podajesz: imię i nazwisko, nazwę firmy albo kgmid.
Czy strona jest w Common Crawl?
Czy Twoja strona trafiła do archiwum, z którego uczą się modele AI?
Podajesz: domenę.
Boty AI w logach
Które boty AI naprawdę odwiedzają Twoją stronę?
Podajesz: plik logu serwera. Zostaje w Twojej przeglądarce.
Do tego tabela Cutoff modeli AI: do kiedy modele AI mają dane.
Spis narzędzi
Pełna lista narzędzi
40 pozycji w pięciu grupach, stan na 1 listopada 2026. Rozwiń listę i kliknij nazwę, żeby przejść do opisu.
Pokaż wszystkie 40 narzędzi
Podstawowe narzędzia SEO
Encja
Narzędzia SEO do konkretnych zadań
Linkbuilding
WordPress
Jak wybierałam
To nie jest kolejny ranking najlepszych narzędzi SEO i AI
Najdroższe narzędzie SEO to nie to, za które płacisz najwyższy abonament, tylko takie, które otwierasz raz na kwartał, żeby sprawdzić, czy jeszcze jest Ci potrzebne. I za każdym razem odkładasz decyzję na później. Co tu dużo mówić: sama przez lata miałam kilka takich zakładek i mam nadzieję, że ta lista uchroni Cię przed niepotrzebną inwestycją.
To mój warsztat SEO, czyli narzędzia, do których wracam w codziennej pracy i których zalety oraz ograniczenia znam z własnego doświadczenia.
Gdy chodzi o widoczność marki w AI: rdzeń warsztatu SEO nie zmienił się. U podstaw obecności w generatywnym wyszukiwaniu nadal leży solidnie wykonane techniczne SEO – pracuję na crawlach, danych o linkach, danych własnych i zachowaniu użytkowników. Doszła natomiast jedna warstwa: pomiar widoczności w odpowiedziach modeli językowych.
Testowałam dziesiątki narzędzi, których tutaj nie znajdziesz. Każde, które tu zostało, przeszło próbę realnych projektów – moich albo moich klientów.
Linki afiliacyjne. Oznaczam etykietą każdą kartę, w której znajdziesz link afiliacyjny. Ale tu żadne narzędzie nie weszło na listę dlatego, że płaci za polecenie.
Z Polski
Polskie narzędzia SEO
Z polskich narzędzi korzystam na co dzień z ośmiu: Senuto (widoczność i kanibalizacja na polskim rynku), LLM Monitor od Senuto (widoczność marki w ChatGPT, Gemini i AI Overviews), Semstorm (frazy i konkurencja), Brand24 (wzmianki o marce), Chatbeat (widoczność marki w AI), High Five, AI! Macieja Chmurkowskiego (dostęp botów AI do strony), WhitePress i Linkhouse (publikacje i linki). Każde opisuję niżej: do czego się nadaje, a do czego nie.
Filtruj narzędzia według zadania
Na co dzień · 14 narzędzi
Moje podstawowe narzędzia SEO
Czternaście pozycji, po które sięgam regularnie. Filtr powyżej działa na wszystkich kartach na tej stronie, nie tylko na tej sekcji – jedno narzędzie potrafi należeć do kilku kategorii naraz.
-
Google Search Console
darmowedane własne
Do czego: eksportuję zapytania do arkusza i porównuję okresy zamiast klikać po interfejsie. Od niedawna sprawdzam tu również widoczność w generatywnych funkcjach Google, w natywnym raporcie pokazującym wyświetlenia w AI Overviews i AI Mode – nie jest to własny filtr ani grupowanie odesłań. Raport jest nadal wdrażany etapami, więc nie każda usługa ma już do niego dostęp.
Gdzie ma limit: limit tysiąca wierszy dotyczy nie tylko widoku, ale też eksportu z interfejsu. Pełne dane zwykle pojawiają się po 2–3 dniach, choć najnowsze mogą być dostępne wcześniej jako dane wstępne. Rzadkie zapytania są anonimizowane i nie zobaczysz ich nigdy. Więcej danych wyciągniesz przez API, a najbardziej kompletny zbiór dostępnych danych – przez eksport do BigQuery. Zanonimizowanych zapytań nie odzyskasz żadną z tych metod.
-
Senuto
afiliacjasubskrypcja
Do czego: widoczność domeny, kanibalizacja fraz, content gap wobec konkurencji. Do tego monitoring AI Overviews – dla ilu fraz z profilu widoczności pojawia się odpowiedź AI, kto jest w niej cytowany i jakie pozycje organiczne zajmują te strony. Senuto udostępnia też serwer MCP, czyli dane SEO podpięte wprost do modelu językowego. To odwrócenie kierunku, do którego zdążyliśmy się przyzwyczaić: nie narzędzie mierzy AI, tylko AI sięga do narzędzia.
Najmocniejsze dane Senuto dotyczą dziś polskiego Google i AI Overviews. Widoczność w modelach językowych mierzy osobne narzędzie tej firmy, LLM Monitor, które opisuję niżej.
-
Ahrefs
subskrypcjalinki
Do czego: profil linków, analiza konkurencji i Brand Radar – moduł pokazujący wzmianki o marce między innymi w ChatGPT, Perplexity, Gemini, Copilocie i Groku oraz w AI Overviews i AI Mode, razem ze źródłami, które modele cytują w danej niszy. Prompty są oparte na danych wyszukiwarki i pytaniach People Also Ask, nie na syntetycznej liście ułożonej przez narzędzie.
Gdzie ma limit: Domain Rating to autorska metryka Ahrefs, nie ocena Google. Zakres zależy od rodzaju pomiaru: Claude jest dostępny wyłącznie dla własnych promptów i sprawdzany przez API, nie w gotowym indeksie promptów Ahrefs. Grok znajduje się wśród obsługiwanych platform, ale w chwili tej aktualizacji zbieranie nowych danych jest wstrzymane.
-
Screaming Frog
licencja rocznacrawler
Do czego: crawl, którego wynik ląduje w arkuszu i dalej pracuję na nim ręcznie. Najczęściej używam custom extraction – wyciągam konkretny fragment kodu, na przykład JSON-LD, z kilku tysięcy adresów naraz.
Gdzie ma limit: darmowa wersja to 500 adresów na crawl, bez możliwości zapisania i ponownego otwarcia crawla, bez renderowania JavaScriptu i bez custom extraction – czyli bez tego, do czego używam go najczęściej. Przy dużych serwisach trzeba przełączyć się na crawl bazodanowy.
-
Sitebulb
subskrypcjacrawler
Do czego: ten sam crawl co wyżej, tylko podany inaczej: z priorytetami, wykresami i gotową narracją audytu. Otwieram go wtedy, gdy wynik ma trafić do klienta, a nie do mnie.
Przy dużych serwisach pracuję zwykle na próbce: dobieram reprezentatywne szablony zamiast crawlować wszystko. Pełny crawl serwisu z setkami tysięcy adresów potrafi zająć kilka dni, a odpowiedź na pytanie audytowe daje próba.
-
Chatbeat
subskrypcjaBrand24
Do czego: systematyczne odpytywanie modeli o markę – ChatGPT, Gemini, Claude, Perplexity, Copilota, DeepSeeka i kolejnych – przełożone na metryki: wynik marki, średnią pozycję i share of voice wobec konkurencji. Najcenniejsza dla mnie jest lista źródeł, które modele traktują w danej niszy jako autorytety – to często ważniejsza informacja niż własna pozycja.
Gdzie ma limit: to ograniczenie całej kategorii, nie tego narzędzia – mierzysz sygnał, nie pewnik. Sprawdź konfigurację prób, zwłaszcza to, czy dany model odpowiada z dostępu do sieci, czy wyłącznie z wiedzy wytrenowanej – bo to dwie różne rzeczywistości. Chatbeat jest dostępny również jako płatny dodatek w panelu Brand24, pod nazwą Widoczność w AI.
-
LLM Monitor od Senuto
współpracasubskrypcja
Do czego: co tydzień zadaje tę samą listę pytań w ChatGPT, Gemini, Perplexity, Copilocie, AI Overviews i trybie AI. Przy każdej odpowiedzi zapisuje, czy marka pada z nazwy, czy jej strona jest cytowana jako źródło i czy model ją poleca, a do tego share of voice wobec konkurencji. Zbudował je dla Senuto Maciej Chmurkowski, autor High Five, AI! Pytania o markę liczy osobno, więc widać, jak wypadasz tam, gdzie klient jeszcze Cię nie zna. Na nim prowadzę własny pomiar i badania dla klientów.
Gdzie ma limit: jeden odczyt na pytanie i platformę w tygodniu to sygnał, nie pewnik. Dla jednej platformy i jednego tygodnia różnica rzędu 10 punktów procentowych mieści się w szumie, więc trend czytaj z kilku pomiarów. Zmiana listy pytań zmienia mianownik, dlatego listę ustalam raz i pilnuję jej.
Chcesz go używać? Napisz do mnie – uruchomię pomiar dla Twojej marki.
-
Bing Webmaster Tools
darmowedane własne
Do czego: raport AI Performance z grounding queries, czyli zagregowanymi frazami wykorzystywanymi przy pobieraniu treści cytowanych później w odpowiedziach. To rzadki wgląd w to, z jakimi tematami Bing, Copilot i obsługiwane integracje kojarzą Twoje strony.
Gdzie ma limit: dane są próbkowane i obejmują ekosystem Microsoftu oraz wybrane integracje, a nie cały rynek generatywnego wyszukiwania. Grounding queries nie są pełnymi promptami użytkowników ani kompletnym logiem zapytań.
-
Wtyczki do przeglądarki
darmowediagnostyka
Do czego: sprawdzenie strony bez odpalania crawlera. SEOquake pokazuje metryki i parametry on-page wprost w wynikach wyszukiwania i pozwala wyeksportować cały SERP do arkusza. Detailed SEO Extension wyświetla nagłówki, adres kanoniczny i dane strukturalne jednym kliknięciem. Wappalyzer mówi, na czym strona stoi. Link Redirect Trace rozwija łańcuch przekierowań. View Rendered Source pokazuje różnicę między kodem źródłowym a tym, co bot widzi po renderowaniu i to jest najczęściej moment, w którym znajduję problem.
To diagnostyka jednego adresu naraz. Wniosek o całym serwisie i tak zbudujesz z crawla.
-
Brand24
subskrypcjawzmianki
Do czego: wzmianki o marce i nazwisku poza wyszukiwarką: media, fora, social media, transkrypcje podcastów. Dla encji ma to znaczenie, bo wzmianka bez linku też jest sygnałem, a bez monitoringu dowiadujesz się o niej wtedy, gdy ktoś Ci ją prześle. Albo nie dowiadujesz się wcale.
Zamknięte grupy i część platform pozostają poza zasięgiem każdego narzędzia tego typu, a automatyczna ocena sentymentu myli się przy ironii. Czytam więc same wzmianki, nie tylko wykres.
-
Google Alerts
darmowewzmianki
Do czego: darmowa siatka bezpieczeństwa na nazwisko, nazwę firmy i tytuły książek. Alert na własne nazwisko powinien mieć każdy, kto cokolwiek publikuje, a konfiguruje się go raz, w pięć minut. Wyłapuje cytowania i cudze teksty o Tobie, o których inaczej byś nie wiedziała.
Gdzie ma limit: zobaczysz tu wyłącznie to, co Google zaindeksowało, z opóźnieniem i wybiórczo. To uzupełnienie płatnego monitoringu, nie jego zamiennik. Kosztuje jednak zero, więc nie ma powodu, żeby go nie mieć.
-
Google Analytics 4
darmoweanalityka
Do czego: miejsce, w którym zobaczysz, co użytkownik zrobił po wejściu na stronę. Search Console kończy się na kliknięciu, tu zaczyna się reszta historii. Przy widoczności w AI ma drugie zastosowanie: ruch z chatgpt.com, perplexity.ai i pozostałych powierzchni generatywnych może wejść jako odesłanie i to tutaj go policzysz. Search Console go nie pokaże, bo nie jest to ruch z Google.
Gdzie ma limit: raporty eksploracyjne przy dużym ruchu próbkują dane, a zgody na pliki cookie zaniżają obraz o tyle, ile odmówiło. Przy odesłaniach z modeli dochodzi trzecia dziura: część powierzchni nie przekazuje nagłówka odsyłającego, a odpowiedź, w której model wymienił Twoją markę i nikt nie kliknął, nie zostawia tu żadnego śladu.
-
Data Studio
darmoweraportowanie
Do czego: jedno miejsce, w którym schodzą się Search Console, Analytics i dane z narzędzi zewnętrznych. Buduję tu raporty, które klient otwiera sam, kiedy chce, zamiast czekać na moją prezentację raz w miesiącu. Największa wartość nie leży w wykresach, tylko w zestawieniu źródeł: danych o zapytaniach i stronach docelowych z Search Console obok zagregowanych danych o zachowaniu użytkowników z Analytics.
Uwaga na nazwę: w kwietniu 2026 Google wróciło do „Data Studio” po czterech latach funkcjonowania jako Looker Studio. Raporty i połączenia przeniosły się automatycznie, ale w starszych poradnikach znajdziesz obie nazwy naraz.
-
Claude
subskrypcjaLLM
Do czego: pracuję w projektach z własnymi instrukcjami i skillami. Analizuję tu logi serwera i wejścia botów, w tym crawlerów AI, przerabiam duże eksporty ze Screaming Froga przy linkowaniu wewnętrznym i piszę drobne skrypty do porównywania danych. Mam też profil własnego głosu zbudowany na fragmentach książek, ale generowanie treści jest w tym najmniejszą częścią.
Gdzie ma limit: nie zna Twoich danych z Search Console, dopóki ich nie wgrasz albo nie udostępnisz przez integrację i potrafi podać liczbę, której nie ma w żadnym raporcie. Każdą sprawdzam w źródle, zanim trafi do tekstu.
Chcesz co tydzień sprawdzać swoją markę w ChatGPT i AI Overviews? Uruchomię dla Ciebie LLM Monitor od Senuto i pomogę przeczytać pierwsze wyniki. Zapytaj o LLM Monitor albo zobacz, jak wyglądają moje badania widoczności w AI.
Więcej o raporcie generatywnej AI piszę w tekście o danych o AI w Search Console, a mechanikę grounding queries rozkładam na części w artykule o AI Performance w Bing Webmaster Tools. Jeśli chcesz sprawdzić, czy Twoja strona w ogóle bywa cytowana przez modele, zacznij od audytu AI Overviews – to prostsza droga niż subskrypcja. O tym, dlaczego wzmianka bez linku bywa dziś mocniejszym sygnałem niż link, piszę w tekście o brand mentions w SEO i AI.
Encja · 7 narzędzi
Narzędzia do pracy z entity SEO
Encja to osoba, firma, miejsce albo pojęcie, które algorytm potrafi jednoznacznie rozpoznać. Jej obraz powstaje ze zbioru powiązanych faktów, relacji i źródeł. Pracuje się nad nią innymi narzędziami niż nad widocznością, a większość z nich jest darmowa. Szerzej rozkładam ten temat w tekście o porządkowaniu encji marki.
-
Wikidata
darmoweencja
Do czego: fakty o osobie lub firmie zapisane w ustrukturyzowanej formie, którą wyszukiwarki i modele mogą wykorzystać przy identyfikowaniu encji. Mój wpis ma identyfikator Q133444548 i jest jednym z punktów porządkujących moją tożsamość w sieci.
Gdzie ma limit: to nie jest kanał marketingowy. Edycja własnego wpisu tworzy konflikt interesów i wymaga szczególnej ostrożności – najlepiej zgłaszać zmiany na stronie dyskusji i opierać je na niezależnych źródłach. Wpis niespełniający kryteriów istotności albo tworzony promocyjnie może zostać usunięty.
-
WikiZEIT – wyszukiwarka wpisów w Grafie Wiedzy
darmoweopen source
Do czego: sprawdza, czy osoba, firma albo pojęcie ma wpis w Google Knowledge Graph. Wygodniejsza alternatywa dla odpytywania Knowledge Graph API – wpisujesz nazwę i dostajesz odpowiedź, bez klucza i bez konsoli. Narzędzie Jakuba T. Jankiewicza, na licencji AGPL.
Odpowiada na pytanie „czy jesteś w grafie”. Na pytanie „dlaczego mnie tam nie ma” nie odpowie ani to narzędzie, ani żadne inne – to już praca diagnostyczna.
-
Wizualizator grafu wiedzy
darmoweopen source
Do czego: rysuje graf encji na podstawie danych z Wikidata – każdy węzeł to atrybut albo relacja. Zobaczysz na nim, co algorytm może o Tobie poskładać z ustrukturyzowanych faktów i gdzie ten obraz się urywa. Narzędzie Romana Rozenbergera, którego wizualizacje wykorzystałam w książce.
Gdzie ma limit: pokazuje wyłącznie to, co jest w Wikidata. Google buduje swój graf z wielu źródeł naraz, więc to widok częściowy. Dane strukturalne z Twojej strony obok rekordu z Wikidaty narysuje moje Obserwatorium encji.
-
Common Crawl i cc-index
darmowearchiwum
Do czego: sprawdzenie, czy Twoja domena trafiła do archiwum Common Crawl, czyli zbioru, z którego korzystały kolejne generacje modeli językowych. Przez cc-index odpytujesz konkretny adres i widzisz, w których zrzutach się pojawił. To pytanie zupełnie inne niż „czy jestem w Google”, a niemal nikt go sobie nie zadaje.
Gdzie ma limit: obecność w archiwum nie oznacza, że treść trafiła do modelu. Dane przechodzą przez filtrowanie, a to osobny etap, o którym nikt z zewnątrz nie wie wszystkiego. Sprawdzasz jeden z najważniejszych kanałów, przez które treść mogła trafić do zbiorów treningowych – nie dowód, że faktycznie została wykorzystana.
-
Czy strona jest w Common Crawl?
darmowearchiwummoje narzędzie
Do czego: moje darmowe narzędzie do sprawdzenia domeny w 6 ostatnich crawlach Common Crawl naraz. Pokazuje, ile stron zapisał CCBot, jakie przekierowania i błędy dostał, co widział w robots.txt i jak zapisał stronę główną. Wynik pobierzesz jako CSV. Zapytania idą z Twojej przeglądarki prosto do serwerów Common Crawl.
Gdzie ma limit: serwery Common Crawl bywają przeciążone i odpowiadają błędem 502 albo 504. Narzędzie odróżnia taką awarię od braku domeny w archiwum, ale wtedy trzeba spróbować jeszcze raz. Tak jak przy cc-index: obecność w archiwum nie oznacza jeszcze, że treść trafiła do modelu.
-
Schema Markup Validator i Rich Results Test
darmowedane strukturalne
Do czego: dwa narzędzia do dwóch różnych pytań. Schema Markup Validator sprawdza zgodność znaczników ze słownikiem Schema.org, także w przypadku typów niewykorzystywanych przez wyniki rozszerzone Google. Rich Results Test sprawdza, czy Google rozpoznaje obsługiwany typ danych i jakie wyniki rozszerzone mogą zostać na jego podstawie wygenerowane.
Gdzie ma limit: oba badają kod, nie prawdziwość deklaracji. Kod może przejść walidację i jednocześnie opisywać rzeczy, których na stronie nie ma – a to jest błąd, który realnie szkodzi. Pozytywny wynik testu nie gwarantuje też, że Google faktycznie wyświetli wynik rozszerzony.
-
Profil Firmy w Google
darmoweencja
Do czego: uporządkowane dane o firmie, z których korzystają dziś nie tylko mapy i wyniki lokalne, ale też odpowiedzi generatywne. Sama zabrałam się za to za późno i był to błąd, który kosztował mnie kilka lat rozmytej encji.
Gdzie ma limit: działa dla firm, które obsługują klientów osobiście – w lokalu albo u klienta. Sama marka osobista lub biznes działający wyłącznie online nie kwalifikuje się do Profilu Firmy. Nie zastąpi Wikidata ani danych strukturalnych.
Na konkretne zadanie · 14 narzędzi
Narzędzia SEO do zadań specjalnych
Narzędzia, które otwieram wtedy, gdy pojawia się konkretne zadanie do wykonania. Są tu też dwie pozycje, których sama nie mam w stałym obiegu, ale polecam je klientom – przy nich zamiast „do czego” piszę „komu”.
-
Surfer
subskrypcjacontent editor
Do czego: przez lata mój podstawowy content editor – w książce o sklepach internetowych większość przykładów pracy z treścią pokazywałam właśnie na nim. Dziś otwieram go przy większych projektach contentowych, gdy potrzebuję porównać strukturę tekstu z tym, co faktycznie rankuje.
Gdzie ma limit: rekomendacje wynikają z korelacji z tym, co już rankuje, nie z przyczyny. Tekst z wysokim wynikiem nie wjedzie z tego powodu do top 3.
-
NeuronWriter
subskrypcjacontent editor
Do czego: konkurencja dla Surfer Writera, w niższej cenie. Sięgam po niego przy pojedynczych tekstach i mniejszych budżetach, gdy pełna subskrypcja nie ma uzasadnienia.
-
AnswerThePublic i AlsoAsked
próg darmowypytania użytkowników
Do czego: pytania, które ludzie faktycznie zadają, pod sekcje FAQ i rozbudowę tekstu. AlsoAsked rysuje drzewo powiązanych pytań z People Also Ask, więc widać, dokąd prowadzi ciąg dalszy tematu. AnswerThePublic rozkłada frazę na koło pytań i przyimków.
Gdzie ma limit: w AnswerThePublic darmowe konto to trzy wyszukiwania dziennie, a odświeżenie starego raportu liczy się do tego limitu.
-
Google Trends
darmowetrendy
Do czego: sezonowość i kierunek zainteresowania tematem, zwłaszcza gdy planuję kalendarz treści albo sprawdzam, czy nowe pojęcie faktycznie się przyjmuje, czy żyje wyłącznie w branżowym LinkedInie.
Gdzie ma limit: pokazuje wartości względne, nie liczbę wyszukiwań. Przy niszowych frazach wykres bywa pusty, choć zapytania istnieją.
-
Planer słów kluczowych Google
darmowesłowa kluczowe
Do czego: nadal jedno z najlepszych źródeł do ręcznej, szczegółowej analizy fraz, bo dane pochodzą wprost z Google Ads.
Gdzie ma limit: liczby są szacunkowe i zaokrąglone, obejmują bliskie warianty oraz zależą od ustawień lokalizacji i sieci. Frazy o bardzo małym wolumenie mogą nie pojawić się w propozycjach albo nie mieć dostępnych prognoz.
-
Semstorm
subskrypcjapolskie narzędzie
Komu polecam: mniejszym firmom działającym wyłącznie na polskim rynku, które potrzebują monitoringu pozycji i prostych audytów bez wchodzenia w cenniki narzędzi globalnych. Ma też content editor ze wsparciem modeli językowych.
Przy analizie linków i rynkach zagranicznych sięgam po Ahrefs, ale do monitoringu polskich fraz Semstorm wystarcza i kosztuje ułamek tego.
-
ziptie.dev
subskrypcjawidoczność w AI
Komu polecam: zespołom, które chcą nie tylko zobaczyć swoją pozycję w AI Overviews, ChatGPT i Perplexity, ale dostać podpowiedź, co zmienić w treści. Ma też generator zapytań, który pomaga przejść z myślenia frazami na myślenie pytaniami użytkownika. Nie odpytuje modeli przez API, tylko zadaje pytania w prawdziwej przeglądarce i zapisuje zrzut odpowiedzi – twórcy argumentują, że wyniki z API potrafią się różnić od tego, co widzi użytkownik. Narzędzie zbudował zespół Onely, więc stoi za nim polskie doświadczenie w technicznym SEO.
Gdzie ma limit: narzędzie obejmuje trzy platformy. Gemini, Claude, Copilot i Grok zostają poza pomiarem, więc przy szerszym zestawie modeli potrzebujesz drugiego źródła danych.
-
AppTweak
subskrypcjaASO
Do czego: pozycjonowanie aplikacji mobilnych, czyli ASO. Słowa kluczowe w App Store i Google Play rządzą się własnymi zasadami, a klasyczne narzędzia SEO nie zastąpią tu narzędzia wyspecjalizowanego w ASO. Otwieram je przy projektach aplikacyjnych: widoczność na frazy w obu sklepach, analiza konkurencji i śledzenie pozycji po zmianach w tytule i opisie.
Gdzie ma limit: dane o wyszukiwaniach w sklepach z aplikacjami są szacunkowe w stopniu, przy którym Planer słów kluczowych wygląda na precyzyjny. To kierunek, nie liczba.
-
Screaming Frog Log File Analyser
licencja rocznapróg darmowylogi
Do czego: osobny produkt od SEO Spidera, regularnie z nim mylony. Wczytuję logi serwera i widzę, po których adresach boty faktycznie chodziły, jak często i z jakim kodem odpowiedzi. Crawl pokazuje, co robot mógłby zobaczyć. Logi pokazują, co zobaczył i te dwie rzeczy potrafią się mocno rozjeżdżać.
Gdzie ma limit: darmowa wersja analizuje tysiąc zdarzeń, co starcza na spróbowanie, nie na audyt. Potrzebujesz też dostępu do surowych logów, a na tanim hostingu współdzielonym bywa z tym problem. Przy dużych plikach dalszą obróbkę i tak przenoszę poza narzędzie.
-
Boty AI w logach
darmowelogimoje narzędzie
Do czego: moje darmowe narzędzie do sprawdzenia, czy boty AI naprawdę odwiedzają stronę. Wczytujesz log serwera w przeglądarce, a plik nie opuszcza Twojego komputera. Narzędzie rozpoznaje 117 botów, porównuje adresy IP z 20 listami operatorów i pokazuje, które wizyty przyszły z potwierdzonych adresów, a które tylko podpisują się nazwą bota. Widać też odmowy serwera, np. 403 i 429.
Gdzie ma limit: nie każdy operator publikuje listę adresów IP, więc części botów nie da się potwierdzić. To szybka diagnoza, a nie zamiennik pełnej analizy logów w Log File Analyserze.
-
High Five, AI!
darmowedostęp botów
Do czego: sprawdzenie, czy boty AI w ogóle mogą wejść na stronę i ją przeczytać. Narzędzie Macieja Chmurkowskiego czyta robots.txt dla 23 botów AI, pobiera podany adres jako sześć z nich (m.in. GPTBot, ClaudeBot i PerplexityBot) i pokazuje, czy zatrzymuje je reguła albo zapora. Sprawdza też, ile tekstu jest w surowym HTML bez JavaScriptu, sygnały wersji angielskiej i obecność w najnowszym zbiorze Common Crawl. Przy każdej blokadzie podaje ustawienie do zmiany. Bez rejestracji.
Gdzie ma limit: sprawdza jeden podany adres plus robots.txt i mapę strony, a nie cały serwis. Wersja demo pozwala na 5 sprawdzeń dziennie z jednego adresu IP, a raport ma publiczny link ważny 180 dni.
-
Darmowe sprawdzarki
darmowediagnostyka
Do czego: cztery adresy, które otwieram, gdy mam jedno konkretne pytanie i nie potrzebuję do niego całego narzędzia. PageSpeed Insights pokazuje wydajność, z danymi od realnych użytkowników na górze raportu i testem laboratoryjnym pod spodem. httpstatus.io sprawdza kody odpowiedzi i łańcuchy przekierowań dla całej listy adresów naraz, co przydaje się przy migracji. SSL Labs prześwietla konfigurację certyfikatu. UptimeRobot pilnuje, czy serwer odpowiada i pisze, kiedy przestanie.
-
Generatory danych strukturalnych
darmowedane strukturalne
Do czego: Merkle Schema Generator i Classy Schema tworzą czysty JSON-LD, gdy potrzebujesz typu, którego wtyczka nie obsłuży. Ten sam kod napisze Ci Claude, ChatGPT albo Gemini, zwykle szybciej, bo widzi kontekst strony.
Gdzie ma limit: warunek jest ten sam przy obu drogach. Kod idzie przez walidator, a potem sprawdzasz, czy opisuje to, co faktycznie widać na stronie. Model potrafi dopisać pole, które brzmi wiarygodnie i nie ma pokrycia w treści.
-
DataForSEO
płatne za zapytanieAPI
Do czego: surowe dane z wyników wyszukiwania przez API, rozliczane za zapytanie. Używam, gdy potrzebuję czegoś, czego nie da żaden interfejs: własnego zestawienia na dużej próbce fraz albo powtarzalnego pomiaru w czasie.
Gdzie ma limit: to nie jest narzędzie do klikania. Bez kogoś, kto to spina, dostajesz plik JSON i tyle.
Linki · 2 platformy
Platformy linkbuildingowe
-
WhitePress
za publikacjękupuję i wydaję
Do czego: publikacje sponsorowane i artykuły gościnne, z bazą obejmującą również rynki zagraniczne. Jako kupująca filtruję po parametrach serwisu i tematyce. Jako wydawca ustawiam warunki i odrzucam to, co nie pasuje do moich serwisów.
Baza jest duża, a jakość rozstrzelona. Z tego, co widzę po obu stronach transakcji, cena publikacji słabo mówi o wartości linku – i to jest najczęstszy błąd firm kupujących samodzielnie.
-
Linkhouse
za publikacjękupuję i wydaję
Do czego: polska platforma z modułami do analizy profilu linków i planowania kampanii, nie tylko z katalogiem serwisów. Tu również jestem po obu stronach: kupuję dla klientów i mam własne serwisy w bazie.
Transparentnie o zakupie linków
Na obu platformach kupuję publikacje i jednocześnie moje serwisy są w bazach wydawców. Widzę więc transakcję z dwóch stron naraz i to zmienia sposób, w jaki oceniam oferty.
WordPress · 3 pozycje
Pluginy w WordPress
-
Rank Math Pro
afiliacjaWordPress
Do czego: w mojej ocenie najlepsza wtyczka SEO na rynku, także cenowo. Wersja Pro obsługuje mniej popularne typy danych strukturalnych i osobne mapy witryny, których alternatywy nie mają albo mają w okrojonej formie.
Gdzie ma limit: wtyczka opisuje jedną witrynę i nie wie nic o pozostałych przy marce wielodomenowej. Przy złożonej encji rozpiętej na kilka domen warto oprzeć opis obiektu na jednym stałym identyfikatorze i spójnym zestawie sameAs, niezależnie od tego, na której domenie akurat generuje się schemat. Tego nie ustawisz w interfejsie. U mnie te poprawki wchodzą przez Code Snippets, jako osobny kod dopinany do tego, co wypuszcza wtyczka.
-
Wtyczki uzupełniające
darmowe i płatneWordPress
Do czego: wtyczki do zadań, których Rank Math nie obsługuje.
WILO podpowiada linkowanie wewnętrzne na podstawie treści wpisów.
Header Footer Code Manager wstawia kod w sekcji<head>bez dotykania plików motywu, więc nie tracisz go przy aktualizacji.
WP Rocket optymalizuje cache i minifikuje pliki.
Imagify kompresuje grafiki przy wgrywaniu.
Easy Table of Contents generuje dopasowane do motywu spisy treści, działające lepiej niż te w Rank Math. -
Instant Indexing od Rank Math
darmoweWordPressIndexNow
Do czego: powiadamianie wyszukiwarek o nowym albo zaktualizowanym wpisie, zamiast czekania, aż bot sam zajrzy. Co istotne: moduł Instant Indexing wbudowany w darmowego Rank Matha obsługuje protokół IndexNow, czyli Binga i Yandex. Osobna, również darmowa wtyczka „Instant Indexing for Google” dokłada Google Indexing API i działa z dowolną wtyczką SEO.
Gdzie ma limit: Google oficjalnie przeznacza Indexing API wyłącznie dla stron z ofertami pracy i transmisjami na żywo. Rank Math umożliwia wysyłanie także innych adresów, ale jest to zastosowanie nieoficjalne i nie należy traktować go jako standardowego sposobu przyspieszania indeksacji zwykłych wpisów. Sama instalacja wtyczki nie wystarczy. Żeby zgłaszać adresy do Google, musisz założyć projekt w Google Cloud, włączyć Indexing API, utworzyć konto usługi, pobrać klucz JSON i dodać to konto jako właściciela usługi w Search Console. IndexNow działa od razu, bo idzie do Binga i Yandex – Google protokołu nie obsługuje, testowało go od 2021 i nigdy nie wdrożyło.
Pełny przegląd wtyczek, razem z alternatywami i konfiguracją krok po kroku, zebrałam w osobnym poradniku o wtyczkach SEO dla WordPress.
Za darmo
Darmowe narzędzia SEO
Tym zestawem obsłużysz większość pracy nad własną, niewielką stroną, nie wydając złotówki. Płatne narzędzia SEO zaczynają być potrzebne zwykle wtedy, gdy dochodzą dane o konkurencji, większa skala, automatyzacja albo potrzeba zachowania historii.
Dane własne
Google Search Console, Bing Webmaster Tools, Data Studio, Google Analytics 4
Wzmianki i trendy
Google Alerts, Google Trends, Planer słów kluczowych Google
Encja
Wikidata, WikiZEIT, wizualizator grafu wiedzy, Schema Markup Validator, Rich Results Test, cc-index, Profil Firmy w Google
Technikalia
Wtyczki do przeglądarki, PageSpeed Insights, httpstatus.io, SSL Labs, UptimeRobot, IndexNow, Easy Table of Contents
Darmowe wejście do narzędzi płatnych
Ahrefs Webmaster Tools dla właścicieli stron, Screaming Frog do 500 adresów bez custom extraction, Log File Analyser do tysiąca zdarzeń
Moje darmowe narzędzia
Obserwatorium encji, Czy jesteś w Grafie Wiedzy Google?, Boty AI w logach, Czy strona jest w Common Crawl?, Co to za bot?, Cutoff modeli AI
Kiedy darmowa wersja przestaje wystarczać?
Narzędzia dla webmasterów od samych wyszukiwarek, czyli Search Console i Bing Webmaster Tools, nie mają płatnej wersji. Planer słów kluczowych, Trends i PageSpeed Insights też są darmowe, choć każde ma swoje granice. W narzędziach komercyjnych darmowy plan to sufit, w który prędzej czy później uderzysz. Zebrałam te granice w jednej tabeli: co zrobisz za darmo, gdzie się zatrzymasz i po czym poznasz, że czas zapłacić. Albo że jeszcze nie.
| Narzędzie | Co zrobisz za darmo | Gdzie kończy się darmowa wersja | Kiedy zapłacić |
|---|---|---|---|
| Google Search Console | Zapytania i kliknięcia z Google oraz stan indeksowania Twojej strony. | Tabela i eksport z interfejsu: 1000 wierszy. API: do 50 000 wierszy dziennie na witrynę i typ wyszukiwania. Historia: 16 miesięcy. Zanonimizowanych zapytań nie zobaczysz nigdzie. | Za samo GSC nigdy. Koszt może się pojawić przy eksporcie zbiorczym do BigQuery: dane zbiera od dnia konfiguracji, a za przechowywanie i zapytania ponad darmowy próg płacisz w Google Cloud. |
| Ahrefs Webmaster Tools | Audyt techniczny, linki i frazy, ale tylko dla stron, które zweryfikujesz jako swoje. | Site Audit: 5000 kredytów crawla na projekt miesięcznie (kredyt to strona HTML ze statusem 200). Site Explorer: do 1000 linków i 1000 słów kluczowych naraz. | Gdy chcesz zajrzeć do konkurencji, bo darmowa wersja działa wyłącznie na zweryfikowanych witrynach. Albo gdy serwis nie mieści się w 5000 stron miesięcznie. |
| Screaming Frog SEO Spider | Crawl z błędami, przekierowaniami, tytułami, meta, hreflang, duplikatami i mapą witryny XML. | 500 adresów na crawl. Bez zapisywania crawla, renderowania JavaScriptu i custom extraction. | Gdy serwis ma więcej niż 500 adresów, stoi na JavaScripcie albo chcesz porównać dwa crawle. Licencja jest roczna. |
| Screaming Frog Log File Analyser | Logi serwera: które boty przychodzą, po jakie adresy i z jakim kodem odpowiedzi. Nieznaną nazwę wpisz w moją wyszukiwarkę botów. Bez instalacji: moje narzędzie Boty AI w logach. | 1000 linii logu i jeden projekt. | Przy pierwszym prawdziwym audycie. U mnie tysiąc linii to średnio niecałe dwie i pół godziny logów. |
| Planer słów kluczowych Google | Propozycje fraz i szacunkowa liczba wyszukiwań z danych Google Ads. | Sam planer nic nie kosztuje, ale wymaga konta Google Ads z danymi rozliczeniowymi i dokończoną konfiguracją. Liczby wyszukiwań to szacunki. | Planer zostaje darmowy. Płatne narzędzie, na przykład Senuto albo Ahrefs, dokładasz wtedy, gdy chcesz wiedzieć, na jakie frazy widoczna jest konkurencja. |
| Google Trends | Sezonowość i kierunek zainteresowania tematem. | Wartości względne w skali 0–100, nie liczba wyszukiwań. Frazy o małej liczbie wyszukiwań pokazuje jako 0. | Za Trends nie zapłacisz. Liczby weźmiesz z Planera albo z narzędzia płatnego. |
| AnswerThePublic | Pytania i frazy z przyimkami wokół tematu, pod FAQ i rozbudowę tekstu. | Bez konta jedno wyszukiwanie dziennie, z darmowym kontem trzy. | Gdy przy pytaniach chcesz widzieć liczbę wyszukiwań i CPC – ma je plan Starter. Samym limitem (100 wyszukiwań miesięcznie) przebija darmowe konto tylko nieznacznie. |
| PageSpeed Insights | Wydajność strony: dane od prawdziwych użytkowników z ostatnich 28 dni i test laboratoryjny. | Dane od użytkowników pokaże tylko wtedy, gdy strona albo cała domena ma ich wystarczająco dużo. Nowa lub mała strona dostanie sam test laboratoryjny. | Za PageSpeed nie zapłacisz. Sprawdzasz w nim jeden adres naraz, a obraz całej witryny da Ci raport podstawowych wskaźników internetowych w Search Console. Wiele adresów hurtem zmierzysz skryptem na API PageSpeed albo w płatnym Screaming Frogu, który ma integrację z PageSpeed. |
Limity sprawdziłam w cennikach i dokumentacji producentów 9 października 2026. Producenci potrafią je zmienić z miesiąca na miesiąc, więc przed zakupem zajrzyj do aktualnego cennika.
Jakie narzędzia poznasz na szkoleniu? To zależy od programu, ale Search Console i pomiar to u mnie zawsze osobny moduł. Jak układam program, piszę na stronie szkoleń SEO.
Dla producentów narzędzi
Chcesz mi pokazać swoje narzędzie SEO/AI?
Możesz napisać. Zaznaczam jednak, że dostęp testowy nie jest zapłatą za konsultację, publikację ani rekomendację. Krótki test robię wtedy, gdy widzę realną wartość dla swojej pracy albo pracy klientów. Nie testuję narzędzi, które powielają funkcje pięciu innych, tylko w nowym interfejsie.
Rozbudowany feedback produktowy, porównanie z konkurencją, udział w projektowaniu funkcji i rozmowy z Twoim zespołem to osobna usługa i tak ją wyceniam.
W pierwszej wiadomości napisz trzy rzeczy:
- co Twoje narzędzie robi lepiej niż to, czego już używam,
- jaki zakres testu proponujesz,
- na jakich zasadach ma się odbyć współpraca.
Jeśli odpowiedzi na pierwsze pytanie nie ma w mailu, prawdopodobnie nie ma jej też w produkcie.
Pytania
Najczęstsze pytania o narzędzia SEO
Jakich narzędzi SEO potrzebuję na start?
Na start wystarczy Google Search Console i nie jest to uproszczenie na potrzeby tej odpowiedzi. Wiele skutecznych strategii SEO powstało wyłącznie na danych z tego jednego, darmowego narzędzia, a płatne dochodziły dopiero z czasem. Drugim krokiem jest zwykle crawler, trzecim narzędzie do widoczności. Jeśli kupujesz subskrypcję, zanim przerobiłaś dane z Search Console, kupujesz sobie poczucie działania.
Czy Senuto i Ahrefs się dublują?
Częściowo tak, ale nie w tych obszarach, w których używam ich na co dzień. Senuto ma lepsze pokrycie polskiego rynku i wygodniejszą analizę widoczności oraz kanibalizacji. Ahrefs ma mocniejsze dane o linkach i szerszy zasięg międzynarodowy. Jeśli pracujesz wyłącznie w Polsce i musisz wybrać jedno, zacznij od Senuto.
Czym mierzyć widoczność w ChatGPT i innych modelach?
Narzędziem takim jak LLM Monitor od Senuto, Chatbeat czy ziptie.dev, ale z pełną świadomością, że mierzysz sygnał, a nie pewnik. Rynek narzędzi do pomiaru widoczności w modelach językowych jest bardzo młody i żadne dostępne rozwiązanie nie daje pełnego obrazu. Ręczne odpytywanie modeli, robione systematycznie i tą samą metodą, jest dziś prawdopodobnie tak samo wartościowe – tylko mniej wygodne.
Screaming Frog czy Sitebulb?
Oba, jeśli robisz audyty zawodowo. Screaming Frog, gdy dane mają trafić do arkusza i chcesz na nich dalej pracować. Sitebulb, gdy wynik ma trafić do klienta i musi się sam tłumaczyć. Jeśli wybierasz jedno narzędzie dla własnej strony, weź Screaming Froga – darmowa wersja obsłuży 500 adresów, co dla większości małych serwisów wystarczy.
Jakie są polskie narzędzia SEO?
Z tych, których używam: Senuto i jego LLM Monitor, Semstorm, Brand24, Chatbeat, High Five, AI! Macieja Chmurkowskiego, WhitePress i Linkhouse. Senuto i Semstorm służą do analizy widoczności i fraz, Brand24 i Chatbeat do wzmianek i widoczności marki w AI, LLM Monitor do cotygodniowego pomiaru w modelach językowych, High Five do sprawdzenia, czy boty AI mogą wejść na stronę, a WhitePress i Linkhouse do publikacji i linków.
Ile kosztują narzędzia SEO?
Zacząć można za 0 zł: Google Search Console, Bing Webmaster Tools i GA4 są darmowe. Abonamenty narzędzi do widoczności i linków to zwykle kilkaset złotych miesięcznie, a crawlery desktopowe, takie jak Screaming Frog, kupuje się w licencji rocznej. Zanim zapłacisz, sprawdź w tabeli, gdzie kończy się darmowa wersja.
Co dalej
Narzędzia SEO pokażą Ci dane. Wiesz, co z tymi danymi zrobić?
Jeśli masz komplet subskrypcji i nadal nie wiesz, od czego zacząć, problemem nie jest brak narzędzia.




